CI/CD i automatyzacja

Wdrożenie ma być nudne

Jeśli release oznacza u Was nerwy, nadgodziny i „nie deployujemy w piątki” — to nie jest dojrzałość procesu, tylko brak automatyzacji. Budujemy i porządkujemy pipeline’y CI/CD, po których wdrożenie to przycisk, a wycofanie zmiany — drugi przycisk.

Zakres prac

01

Pipeline od zera albo porządkowanie istniejącego

GitLab CI i GitHub Actions: build, testy, artefakty, wdrożenie na stage i produkcję. Przejmujemy też pipeline’y odziedziczone — takie, których „nikt nie rusza, bo działa”.

02

Infrastruktura jako kod

Ansible do konfiguracji, Terraform do zasobów. Środowisko da się odtworzyć z repozytorium, a różnice między stage i produkcją przestają być folklorem.

03

Strategia wdrożeń i rollback

Wdrożenia bez przerwy w działaniu tam, gdzie architektura na to pozwala; wszędzie — jasna, przećwiczona ścieżka wycofania. Rollback testujemy tak samo jak deploy.

04

Sekrety i dostępy

Koniec z hasłami w zmiennych pipeline’u wpisanymi na stałe i kluczami w repozytorium. Porządkujemy zarządzanie sekretami i dostępy per środowisko.

Jak wygląda projekt CI/CD

  1. Audyt procesu wdrożeń — od commita do produkcji, z pomiarem czasu i punktów ręcznych.
  2. Plan i wycena — co automatyzujemy, w jakiej kolejności, co zostawiamy, bo się nie opłaca.
  3. Wdrożenie etapami — zaczynamy od najbardziej bolesnego kroku; Twój zespół używa pipeline’u od pierwszego tygodnia.
  4. Przekazanie — dokumentacja w repo i warsztat dla zespołu. Pipeline, którego nikt nie rozumie, to nowy dług, nie postęp.

Uczciwie

  • Nie wciskamy Kubernetesa firmie z trzema VPS-ami. Narzędzie ma pasować do skali, nie do mody.
  • Automatyzujemy tylko to, co się zwraca — resztę wskażemy jako „zostawić”.
  • Projekt CI/CD często kończy się abonamentem utrzymania produkcji — ale nie musi.

Od czego zaczynamy

Opisz obecny proces wdrożenia w trzech zdaniach — formularz albo 780 006 792. Audyt procesu wyceniamy po krótkiej rozmowie; zasady w cenniku.